Hej :)
Zaczęły się moje ferie zimowe, postanowiłam się więc nie obijać, pokonać swoje lenistwo i pisać dla Was do upadłego, abyście nie zostali z niczym na wolne. Powinnam się uczyć do matury, ale wraz z upływem czasu wychodzi mi to coraz gorzej, tak więc chociaż zajmę się czymś twórczym, aby całkiem nie zmarnować tego czasu.
Dawno nie było czegoś o azjatyckich stylach, nie sądzicie? Postanowiłam wrócić do dawno nie odświeżanej (bo od marca, czyli prawie roku!) serii Style Azji. Tym razem pod lupę wzięłam mniej inwazyjny, bardziej spokojny i naturalny styl, nazywający się Hama Kei. Tak więc, zacznijmy od początku, czyli od samej nazwy...

